W poszukiwaniu straconego… telefonu z systemem Android

Chyba każdy z nas miał już do czynienia z takim doświadczeniem. Z przerażeniem uświadamiamy sobie, że nasz telefon wcale nie czeka na nas w torebce, choć byliśmy o tym przekonani. Nie ma go też na biurku, a nawet w kuchni, choć mgliście przypominamy sobie, że braliśmy go ze sobą, gdy robiliśmy poranną kawę. Próby dodzwonienia się pod własny numer też nic nie dają. Sygnał przekonuje nas o tym, że telefon gdzieś dzwoni, my jednak nie słyszymy znajomego dzwonka (albo, co gorsza, nie możemy go usłyszeć, bo w pracy staramy się mieć dźwięk wyjątkowy). I co teraz? Można, oczywiście, liczyć na odrobinę szczęścia i oddanie współpracowników. Być może któryś nie tylko znajdzie zgubę, ale do tego zdecyduje się na jej oddanie. Można jednak spróbować poszukać telefonu, okazuje się bowiem, że wcale nie jest to zadanie niemożliwe do wykonania.

Wiele zależy od tego, z jakim telefonem mamy do czynienia, a konkretnie – jaki system jest na nim zainstalowany. Jeśli jest nim Android (a jest to najpopularniejszy system w telefonach ze średniej półki cenowej) sytuacja nie jest beznadziejna. Z pomocą przychodzi nam Menadżer Urządzeń, do którego mamy dostęp na stronie systemu Android. Strona prosi nas o zalogowanie się i tu pojawia się jedyna trudność na drodze do odzyskania telefonu, podane przez nas dane muszą bowiem pozostawać w zgodzie z tymi, które użyliśmy na etapie konfigurowania telefonu. Jeśli jednak dane te pamiętamy (a coraz częściej apeluje się do nas o przywiązywanie do nich pewnej wagi), otrzymujemy listę tych naszych urządzeń, które są powiązane z kontem i możemy zdecydować się na jedną z kilku opcji.

Najbardziej popularna jest, oczywiście, klasyczna usługa lokalizacyjna, choć oczywiście nie zawsze można liczyć na jej skuteczność. Mapka z dość dokładną lokalizacją telefonu wyświetli się nam niemal natychmiast po wybraniu tego rozwiązania, nie zda się nam jednak na wiele, jeśli telefon nie będzie uruchomiony albo nie będzie połączony z siecią Wi-Fi. Na szczęście, nawet w takiej sytuacji nie jesteśmy pozbawieni jakiegokolwiek wsparcia. Pokazana zostanie nam ostatnia zarejestrowana lokalizacja, a i ona może przypomnieć nam o tym, gdzie ostatni raz zostawiliśmy telefon.

Na szczęście, nie musimy ograniczać się do namierzania telefonu, Android daje nam bowiem również możliwość wykonania połączenia. Co ciekawe, rozwiązanie to sprawdza się nawet, jeśli wyłączyliśmy wcześniej dzwonek, zostanie on bowiem uruchomiony na czas wykonywania tego konkretnego połączenia.

Niestety, nie zawsze mamy tyle szczęścia, może się bowiem okazać, że nasz telefon wcale nie czeka na nas w domu, a ostatnia lokalizacja sugeruje, że zostawiliśmy go w komunikacji miejskiej lub w innym miejscu, w którym zachodzi ryzyko, że telefon zostanie „przygarnięty” przez kogoś innego. W takim przypadku istnieje możliwość zablokowania telefonu. Oczywiście, nadal można będzie usunąć z niego kartę sim i wykorzystywać go, jeśli jednak znalazca okaże się osobą uczciwą, być może zechce się z nami skontaktować korzystając z widocznych na ekranie podanych przez nas danych takich, jak choćby numer alternatywnego telefonu lub adres e-mail. Najbardziej radyklanym rozwiązaniem jest zdalne wymazanie danych zawartych w pamięci urządzenia oraz przywrócenie go do ustawień fabrycznych. Nikt z nas nie podchodzi do takiego kroku z entuzjazmem, nie można jednak nie zgodzić się z tym, że jest to opcja warta rozważenia zwłaszcza, jeśli w telefonie przechowujemy dane o dużym znaczeniu.

Oczywiście, wspomniana usługa zdaje egzamin tylko w określonych okolicznościach. Telefon musi być więc włączony, połączony z siecią GSM, musi mieć możliwość przesyłania danych, a przede wszystkim – wcześniej powinniśmy zgodzić się na możliwość zdalnego nim zarządzania. O konsekwencjach zagubienia telefonu warto więc pomyśleć z wyprzedzeniem.

Leave a Comment